A

Zespół przy Szkole Podstawowej nr 24 im. Pierwszej Kompanii Kadrowej w Kielcach

Koordynator: Katarzyna Wójcik, tel. 41 367 62 68, e-mail: katarzynajwojcik@gmail.com
09.11.2018

Niepodległa - relacja IX

Jutro oficjalne zakończenie Programu „Niepodległość – Czyn – Słowo – Pamięć”

W murach naszej szkoły będziemy gościć wszystkie zespoły , które przez ostatnie dwa miesiące wędrowały po regionie śladami miejsc związanych z historią Pierwszej  Kompanii Kadrowej. Opowiemy o swoich doświadczeniach ,  zwiedzimy też wystawę „Album Legionów”, której otwarcie nastąpi w dniu dzisiejszym w Muzeum Historii Kielc

Dla naszej szkolnej społeczności to  dzień szczególnie ważny, nie tylko z racji zlotu, ale także dlatego, że jutro 10.11. 2018 roku przypada 10-ta rocznica nadania  naszej szkole imienia Pierwszej Kompanii Kadrowej.

Zanim się pożegnamy czas na podsumowanie naszych działań.

Uczestniczyliśmy w trzech terenowych wycieczkach po regionie szlakiem miejsc związanych z działalnością Józefa Piłsudskiego i Pierwszej Kompanii Kadrowej.

Pierwsza z nich miała miejsce 10 października . Do Kielc przyjechały pozostałe grupy projektu, a nasz zespół miał zaszczyt pełnić rolę gospodarza. Byliśmy min. pod Pomnikiem Czwórki Legionowej, w miejscu u zbiegu ulicy Krakowskiej pod  figurą Matki Bożej Częstochowskiej gdzie skaut Czesław Bankiewicz złożył meldunek Komendantowi Józefowi Piłsudskiemu. Zwiedziliśmy Sanktuarium Marszała Piłsudskiego w Muzeum Narodowym w Kielcach. Wędrując po mieście skierowaliśmy się na Wzgórze Zamkowe pod mury Kieleckiego Więzienia , obejrzeliśmy wystawę plenerową na terenie Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej „ Legionów droga do Niepodległości”. Wycieczkę zakończyliśmy na Placu Wolności pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego.

19 października gościliśmy w Jędrzejowie i Wodzisławiu. W Muzeum im. Przypkowskich obejrzeliśmy niezwykle ciekawą wystawę „Jędrzejów na drodze do Niepodległości”. W Wodzisławiu  odwiedziliśmy tamtejszy cmentarz i grób Czesława Bankiewicza – 8 -go ułana siódemki Beliny. Byliśmy także przy „Tablicy Pamięci na Górze Świątnickiej”.

Jeszcze raz Muzeum Narodowe w Kielcach odwiedziliśmy 7 listopada. Skłoniła nas do tego wystawa „Biel, Czerwień, Braterstwo” przedstawiająca historię kształtowania się polskich barw narodowych. W Centrum Edukacyjnym Przystanek Historia obejrzeliśmy wystawę
„ My z Pierwszej Brygady”.

Trochę czytaliśmy, oglądaliśmy filmy. Przeprowadziliśmy też ankietę wśród nauczycieli oraz rodziców i dziadków uczniów naszej szkoły dotyczącą znajomości przez nich wydarzeń jakie miały miejsce w Kielcach w sierpniu 1914 roku.

Udział w Programie „Niepodległość- Czyn – Słowo – Pamięć” był dla nas ciekawym doświadczeniem. Mieliśmy okazję poczuć atmosferę,  dla nas odległych chwil, kiedy rodziła się niepodległa Polska, poznać postacie, którym zawdzięczamy wolność i niepodległość.

Dziękujemy i pozdrawiamy

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 24 w Kielcach  im. Pierwszej Kompanii Kadrowej wraz ze szkolnym koordynatorem projektu Panią Katarzyną Wójcik.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=PJ8KkpNTV6k&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=cdACeQFSiCk

 

 

07.11.2018

Niepodległa - relacja VIII

Nasze pierwsze spotkania poświęciliśmy na lekturę dostępnych biografii, opracowań, artykułów prasowych związanych z życiem i działalnością Marszałka Józefa Piłsudskiego. Dzisiaj pragniemy przytoczyć fragmenty przemówień,  wspomnień  Marszałka  dotyczących jak sam nazwał „ Czynu polskiego” Oto niektóre z nich:

Gdy palec boży ziemi dotyka, gdy idzie taka wielka wojna, jaką myśmy przeżyli, to ziemia jęczy i woła a wyroki gdzieś w niebie wysoko się piszą – dla jednych zatracenie, dla innych odrodzenie. I gdy czasy tak wielkie idą, co świat na inny zmieniają, to czasy nie są na miarę piersi tchórzyków, piersi łotrzyków. Muszą gdzieś iść czasy odrodzenia”

                                          Józef Piłsudski , przemówienia na Zjeździe  Legionistów , Wilno 12 sierpnia 1929r.,

 

 

„Jestem żołnierzem. Kocham żołnierkę i byłem tym, któremu los pozwolił w wielkiej wojnie światowej, gdy wielkie, olbrzymie państwa rzuciły na kartę miliony ludzi, miliardy pieniędzy, cały przepych nowoczesnej techniki, któremu los dał szczęście, żem nie miał w imieniu Polski zginąć w tym tłumie, żem wzniósł ubogi, maleńki domek żołnierza polskiego i nad nim postawił i wywiesił sztandar polski.”                                                      

                                                                    Józef Piłsudski, przemówienie w Lublinie, Wilno  11 stycznia  1920 r ,

 

 

Być może jestem romantykiem, być może dlatego, że nigdy nie byłem zwolennikiem pracy organicznej, wszedłem w tę wojnę. Ale porwało mnie w niej coś wielkiego i to, że otworzyła się możność czynu polskiego. Byłem  w tem tylko wyrazicielem tego w Polsce, co się dusiło w atmosferze niewoli. Dzięki tej części, która postawiła pierwsze wojenne kroki, mogliśmy pociągnąć za sobą choć część narodu

                                                               Józef Piłsudski, Przemówienie na bankiecie w Wiedniu, 21 grudnia 1914,

                                                                                              W: „Pisma zbiorowe”,  t. IV, Warszawa 1937

 

„Trzeba było, aby to, co było szaleństwem, stało się także i rozumem polskim. (…) W Galicji znaleźliśmy poparcie i zrozumienie. Szaleństwem wiele zrobić można, ale uratować nim nic nie można. Mówiono, że Legiony walczą w obronie honoru Polski. Ale sama walka i poświęcenie w obronie honoru nam nie wystarcza. Jako rycerze walczący musimy mieć nie tylko siłę ramienia  ale moc głowy i serca.

                                                            Józef Piłsudski, Przemówienie na bankiecie w Wiedniu, 21 grudnia 1914,

                                                                                              W: „Pisma zbiorowe”,  t. IV, Warszawa 1937

 

Wyrobił się z nas ten typ żołnierza, jakiego nie znała dotąd Polska. Nie brawura, nie błyskotka żołnierska stanowi najistotniejszą naszą cechę, lecz ten przedziwny spokój i równowaga w pracy bez względu na przeciwności, jakie nas spotkają.”

                                   Józef Piłsudski, Przemówienie w pierwszą rocznicę wymarszu, Ożarów 5 sierpnia 1915

                                                                                            W: „Pisma zbiorowe”,  t. IV, Warszawa 1937

 

Dziś po roku wojny i pracy smutno mi, ze powinszować wam olbrzymich triumfów nie mogę, lecz dumny jestem, że dzisiaj z większym spokojem, niż rok temu, mogę do was, jak ongi zawołać: Chłopcy! Naprzód! Na śmierć czy na życie, na zwycięstwo czy na klęski – idźcie czynem wojennym budzić Polskę do zmartwychwstania!”

                                    Józef Piłsudski, Przemówienie w pierwszą rocznicę wymarszu, Ożarów 5 sierpnia 1915

                                                                                           W: „Pisma zbiorowe”,  t. IV, Warszawa 1937

 

 

Idea niepodległościowa tli jednakże pod popiołami. Nie może ona zginąć z tego prostego względu, że istnienie narodu przeszło dwudziestomilionowego, pozbawionego prawa decyzji o swych losach, jest absurdem, absolutnie jedynym w historii nowożytnej.”

                                                                                           Józef Piłsudski, o polskim ruchu strzeleckim,

                                                                                              W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

„ Ruch wojskowy wprowadza ponownie kwestię polską na szachownicę europejską. Jedynie miecz waży dziś coś na szali losów narodu. Naród, który chciałby przymknąć oczy na tę oczywistość, przekreśliłby bezpowrotnie swą przyszłość. Inicjatorowie ruchu wojskowego wskazali krajowi drogę, którą należy kroczyć”

                                                                                           Józef Piłsudski, o polskim ruchu strzeleckim,

                                                                                              W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

 

 

Byłoby rzeczą prawie zbyteczną dodawać, że rozwinęły się one [ stowarzyszenia strzeleckie] szczególnie w Galicji, gdzie mogą działać swobodnie, korzystać z pewnych uprawnień, wspólnych dla wszystkich stowarzyszeń strzeleckich państwa austriackiego. Nie wynika z tego jednak wcale, że muszą one służyć interesom  Austrii..”

                                                                                            Józef Piłsudski, o polskim ruchu strzeleckim,

                                                                                              W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

 

Praca, którą dokonałem, jest w moim wewnętrznym orzeczeniu mała, a jednocześnie mam tyle rozkoszy w tym, co tworzyłem, że po prostu nie może być mowy o zasłudze. U nas tak rzadko przyjemność łączy się z zasługą, że wbija mnie to w dumę, nieco dziecięcą i wstyd mnie, że tak dużo mam wspólnego z tym wiekiem, w którym to prawem było mierzyć siły na zamiary i łamać to, czego rozum nie złamie”

                                                                         Józef Piłsudski, mowa na bankiecie w Krakowie, 29 marca 1916 ,

                                                                                          W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

 

„Gdyśmy poszli na bój obok największych, najświetniejszych armii świata; my żołnierze nie z powołania, nie kształceni w akademiach (…). Kiedy przypomnę sobie nasz ówczesny stan ducha, to obok ideałów politycznych znajdę w nim na dnie zaciekłą wewnętrzną ambicję; pomimo, że byliśmy samotni, że była nas garstka, okazać chcieliśmy się godnymi wielkiej przeszłości żołnierza polskiego”

                                                                       Józef Piłsudski, mowa na bankiecie w Krakowie, 29 marca 1916 ,

                                                                                         W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

 

„Myśmy się porywali „ z motyką na słońce”, dmuchali przeciwko wichurze nieufności, pogardy dla tych, co się ważą na takie szalone czyny. Ale jeden jedyny tylko strach nas ogarniał, byśmy się nie stali śmiesznymi w historii, aby nie przysporzyć narodowi polskiemu

Jeszcze jednego upokorzenia. Żyła w nas ta wściekła ambicja: własnymi siłami wytworzyć nowe wartości polskie”

                                                                         Józef Piłsudski, mowa na bankiecie w Krakowie, 29 marca 1916 ,

                                                                                       W: „Pisma zbiorowe”,  t. III, Warszawa 1937

 

 

„ A zawsze myślę, że tak żyć, jak ja żyłem, warto było. Warto było ten ból i zmęczenie przezwyciężać, jak przezwyciężałem”     

                                                                                                                    Józef Piłsudski , 4 sierpnia 1933

06.11.2018

Niepodległa - relacja VII

Dzisiaj  część naszej grupy udała się na ostatnią w ramach Projektu „Niepodległość- Czyn, Słowo, Pamięć” wycieczkę terenową po Kielcach. Jeszcze raz odwiedziliśmy Muzeum Narodowe w Kielcach. Skłoniła nas do tego wystawa czasowa przygotowywana z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zatytułowana „Biel, Czerwień, Braterstwo” Przedstawia ona  historię kształtowania się symbolu wspólnoty jakim są barwy państwowe. Akcentuje ideę braterstwa – szacunku, współdziałania i solidarności. Ekspozycja prezentuje zmiany odcieni barwy czerwonej od karmazynu, amarantu po cynober – a także wykorzystanie takich barw, jak biel i granat. Tłem dla opowieści o barwach jest historia Polski, z akcentem na walkę w okresie utraty wolności oraz kulturę w czasie niepodległości. Na ekspozycji znalazły się sztandary, obrazy, litografie, stroje, tkaniny, ceramika, odznaczenia, biżuteria patriotyczna, rękopisy z pieczęciami, pocztówki, nalepki okienne, plakaty i fotografie. Wśród nich są portrety królów Polski, faksymile Rolki sztokholmskiej, chorągiew konfederacka z czasów Stanisława Leszczyńskiego i Augusta II, proporzec Szwadronu Kawalerii Narodowej z okresu panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, chorągiew „Żywią Y Bronią” z insurekcji kościuszkowskiej, sztandar „Za Naszą i Waszą Wolność” z powstania listopadowego, Bandera z powstania styczniowego, sztandar Pierwszej Brygady Legionów Polskich, a także stroje polskich reprezentantów z Igrzysk Olimpijskich, proporczyk z pierwszej polskiej wyprawy alpinistycznej w Himalaje, zakończonej zdobyciem szczytu Nanda  Devi East (7434 m n.p.m.) oraz wstążka biało-czerwona, która towarzyszyła Aleksandrowi Dobie w trzeciej transatlantyckiej wyprawie kajakowej w 2017 roku.

Po obejrzeniu wystawy udaliśmy się na warsztaty Analiza dzieła sztuki „Józef Piłsudski. Droga do niepodległości”. Tu pod okiem prowadzącej zajęcia dokonaliśmy analizy tryptyku Stanisława Batowskiego „Wejście strzelców Józefa Piłsudskiego do Kielc”.

Raz jeszcze odwiedziliśmy Sanktuarium Marszałka Józefa Piłsudskiego. Dla upamiętnienia wkroczenia oddziałów strzeleckich  do Kielc w okresie międzywojennym z inicjatywy powstałego 6 czerwca 1935 roku Naczelnego Komitetu Uczczenia Pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz dr Władysława Dziadosza, wojewody kieleckiego i byłego żołnierza II batalionu 5 pułku  Legionów w dawnym pałacu biskupim, ówczesnej siedzibie Urzędu Wojewódzkiego, (obecnie siedziba główna muzeum) utworzono Sanktuarium Marszałka Józefa Piłsudskiego. Gromadzeniem danych historycznych zajęła się działająca od 1935 roku przy Radzie Miejskiej w Kielcach Rada Artystyczno -  Konserwatorska. Wystrój architektoniczny, rzeźbiarski i malarski powierzono w drodze konkursu artyście rzeźbiarzowi Stanisławowi Rzeckiemu oraz artyście malarzowi Wacławowi Borowskiemu. Prace prowadzone były min. z udziałem  konserwatora województwa kieleckiego dr. Andrzeja Olesia i artysty rzeźbiarza Wincentego Skuczyńskiego.  Uroczystego otwarcia Sanktuarium dokonano 2 października 1938 roku. Podczas II wojny światowej Sanktuarium uległo niewielkiemu zniszczeniu. W okresie PRL w pomieszczeniach mieściły się magazyny. W 1990 roku muzeum mogło podjąć decyzję o przywróceniu pierwotnego wyglądu i  znaczenia pomieszczeń. Podstawę rewaloryzacji stanowiła dokumentacja fotograficzna i archiwalna, zachowane marmurowe okładziny ścian, posadzka i fragmenty stiuków sklepiennych, a także relikty pierwotnego wyposażenia: popiersie Marszałka, szczątki żyrandola, postument pod maskę pośmiertną. Sanktuarium udostępniono do zwiedzania 5 grudnia 1990 roku.

We wnęce okiennej ponad wejściem umieszczono tablicę z piaskowca  z cytatem wybranym z pieśni IV „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego, ulubionego wieszcza Marszałka:

Ufaj mi, synu! jeśli wytkniesz sobie / Drogę, a prostą - to choćby do słońca / Zalecisz, często na krzyżu lub grobie / Odpoczywając. - Lećże więc bez końca, / A będziesz chodził w anielskiej ozdobie / Jako ojczyzny i wiary obrońca; / A nim zasługi twoje w niebie zginą, / Ziemia przeminie i gwiazdy przeminą.

Właściwe Sanktuarium (Sala Marmurowa) to dawny osobisty pokój Józefa Piłsudskiego. Ozdobiono go marmurowymi okładzinami ściennymi i marmurową posadzką z charakterystycznym motywem wężyka generalskiego i krzyża legionowego. Oryginalnymi są również marmurowe portale, które pierwotnie były zdobione inicjałami JP oraz wężykiem generalskim i odznakami I Brygady „Za Wierną Służbę”. Do dziś zachował się jedynie zarys inicjałów JP. Motywy z inicjałami JP, wężykiem generalskim oraz Krzyżem Polonia Restituta zastosowano także w witrażowo przeszklonych oknach oraz żyrandolu kutym w żelazie.

Pośrodku sali, na zachowanym, marmurowym postumencie, ozdobionym orłami strzeleckimi i inicjałami JP na tarczach amazonek, znajduje się alabastrowa maska pośmiertna Marszałka.. Obecna ( oryginalna zaginęła) wykonana według gipsowego odlewu twarzy Józefa Piłsudskiego sporządzonego po śmierci 12 maja 1935 roku, odtworzona została przez rzeźbiarkę Annę Dulny-Perlińską. W marmurowej niszy, eksponowane jest popiersie Józefa Piłsudskiego z brązu wykonane przez Stanisława Rzeckiego. Przed wojną w gablocie znajdowała się kurtka mundurowa strzelecka Józefa Piłsudskiego, którą w 1938 roku ofiarowała do Sanktuarium żona Marszałka – Aleksandra Piłsudska. Obecnie eksponuje się w tym miejscu kopię kurtki mundurowej marszałkowskiej

W Sanktuarium eksponowany jest obrazy lwowskiego malarza Stanisława Kaczor Batowskiego „Wejście Strzelców do Kielc”. Słynny tryptyk stanowią trzy obrazy namalowane przez Stanisława Kaczor Batowskiego, upamiętniające wkroczenie strzelców Piłsudskiego do Kielc w sierpniu 1914 roku. Z inicjatywą namalowania obrazu wystąpił Komitet Budowy Domu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego im. Marszałka Piłsudskiego w Kielcach (przed wojną dzieła były głównym elementem wystroju Domu WFiPW im. Marszałka Piłsudskiego w Kielcach). Środkowa scena tryptyku przedstawia wejście I Kompanii Strzelców do Kielc. W centrum obrazu widać grupę trzech postaci na koniach: Józef Piłsudski (na Kasztance), po jego prawej stronie Kazimierz Sosnkowski, a po lewej zapewne Kazimierz Herwin-Piątek (twarz przesłonięta salutującą dłonią); nieco w tyle z pewnością kielczanin Tadeusz Kasprzycki ps. Zbigniew oraz  obok Rajmund Jaworowski ps. Świętopełk. Wśród ludności witającej strzelców są przed­stawiciele zaprzyjaźnionej z malarzem lwowskiej rodziny Żygulskich: na pierwszym planie podającą kwiaty Sosnkowskiemu  jest Maria ze Staszkiewiczów Żygulska, a za nią stoi w ubiorze skauta jej syn, Zdzisław Żygulski Junior. Oryginał drugiej części poświęcony potyczce na ulicach Kielc znajduje się w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Kołobrzegu – w Kielcach znajduje się jedynie jego kopia autorstwa Krzysztofa Jackowskiego. Scena rozgrywa się u wylotu ulicy Kolejowej ( obecna Sienkiewicza) przed hotelem Bristol. Trzecia część tryptyku „Potyczka w folwarku Czarnów” zaginęła w czasie II wojny światowej. Odnalazła się dopiero w 2004 roku i powróciła do muzeum.

Z muzeum spacerem udaliśmy się w stronę kieleckiego rynku. Zatrzymaliśmy się przy ulicy Warszawskiej przy Centrum Edukacyjnym Przystanek Historia IPN gdzie obejrzeliśmy wystawę „ My z Pierwszej Brygady”

 

 

 

04.11.2018

Niepodległa - relacja VI

Ostatnie dni poświęciliśmy na przeprowadzenie ankiety na temat znajomości wydarzeń z historii Kielc z sierpnia 1914 roku. Poprosiliśmy 50 osób – nauczycieli, rodziców i dziadków uczniów naszej szkoły o odpowiedź na 7 pytań:

  1. Jak nazywała się jednostka wojskowa, która w sierpniu 1914 roku wkroczyła do Kielc?

………………………………………………………………………………………

  1. Kto dowodził tymi wojskami?

………………………………………………………………………………………

  1. Jaki był cel wkroczenia tych oddziałów do Kielc?

…………………………………………………………………………………………

  1. Czy znane są Pani/Panu miejsca w Kielcach upamiętniające  czyn  legionowy na terenie Kielc ?

( proszę zakreślić właściwą odpowiedź)

  1. Tak
  2. Nie

Jeśli zaznaczył/a Pan/Pani odpowiedź a proszę wymienić znane obiekty ( pomniki, tablice itp.)

……………………………………………………………………………

 

  1. Skąd znane są  Panu/Pani wiadomości na temat wydarzeń z 1914 r. na terenie Kielc
    ( proszę podkreślić )
  1. Przekazów i tradycji rodzinnej
  2. Lekturze książek, prasy
  3. Lekcji historii

 

  1. Kielce nazywane są  „Miastem Legionów” . Czy wie Pan/Pani skąd takie określenie naszego miasta? Jeśli tak proszę krótko uzasadnić

………………………………………………………………………………………

  1. Czy dzisiaj mają miejsce w naszym mieście wydarzenia upamiętniające  , te sprzed 104 lat?
  1. Tak Jakie? …………………………………………………………………………
  2. Nie

Jak się okazało, po wnikliwej analizie odpowiedzi udzielonych przez ankietowanych, znajomość  historii Kielc z okresu I wojny światowej jest dość mglista. Większość osób, o ile nazywa Pierwszą Kompanię Kadrową i jej twórcę, o tyle nie potrafi nazwać dzisiejszych wydarzeń upamiętniających wkroczenie Kadrówki do Kielc, chociaż Marsz szlakiem I Kompanii Kadrowej  ma swoją tradycję od 1924 roku. ( pierwszy został zorganizowany przez legionistów w 10 rocznicę wymarszu „Kadrówki”.  Jego  uczestnikami byli członkowie Związku Strzeleckiego  i żołnierze Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym  Marsz był największym przedsięwzięciem organizowanym przez Związek Strzelecki. Rozpoczynał się 6 sierpnia i trwał trzy dni. Jego trasa prowadziła przez Michałowice, gdzie „Kadrówka” obaliła słupy graniczne państw zaborczych, Miechów i Jędrzejów. Marsz miał charakter zawodów sportowo – paramilitarnych. W każdym roku brało w nim udział kilkaset osób. W 1926 na mecie w Kielcach z uczestnikami marszu spotkał się Józef Piłsudski. Patronat nad Marszem sprawował m.in. prezydent RP Ignacy Mościcki. W okresie międzywojennym odbyło się 15 marszów. W sierpniu 1939 rozpoczęcie Marszu połączone było z manifestacją patriotyczną na Błoniach Krakowskich, w których wzięło udział ponad 100 tysięcy osób, na czele z marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym. W pożegnaniu Marszu wzięło także udział pięciu uczestników powstania styczniowego. W latach po II wojnie światowej ówczesne władze zakazały Marszu. Dopiero na fali wydarzeń początku lat 80., z inicjatywy środowisk niepodległościowych ziemi krakowskiej i kieleckiej powrócono do idei Marszu. Pierwszy powojenny odbył się w sierpniu 1981.  Jego komendantem był, oficer  Armii Krajowej i działacz „Solidarności” płk Józef Teliga.  Z inicjatywy uczestników XVI (1 po wojnie) Marszu ustanowiono odznakę „Uczestnikowi Marszu Szlakiem Kadrówki” wzorowaną na odznace Pierwszej Brygady „Za Wierną Służbą”. Mimo represji ze strony władz komunistycznych Marsze odbywały się nieprzerwanie do 1989 roku. Po zmianach w 1989 roku  r. Marsz powrócił do formuły przedwojennej. Marsz trwa od 6 do 12 sierpnia. Rozpoczyna się na krakowskich Oleandrach, a kończy w Kielcach na Placu Wolności  pod pomnikiem Marszałka Piłsudskiego. Tegoroczny Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej, który  odbył  się w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości przebiegał  pod hasłem: "Bez sierpnia 1914 r. nie byłoby 11 listopada 1918 roku”

Większość ankietowanych jako źródło swoich informacji na temat wydarzeń z 1914 roku na terenie Kielc wskazało lekcje historii oraz lekturę prasy i książek; tylko 4 osoby przekaz i tradycję rodzinną. Trochę to smutne, że o tak ważnych dla nas Polaków wydarzeniach nie rozmawia się w domach, że  ginie przekazywana niegdyś z pokolenia na pokolenie  tradycja narodowa., bo przecież jak powiedział marszałek „ Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem”

 

04.11.2018

Niepodległa relacja V

W ostatnią środę obejrzeliśmy dwa filmy o Marszałku Józefie Piłsudskim.
Pierwszy z nich "Marszałek Józef Piłsudski. Człowiek, który dał nam wolność" to film w którym współcześni specjaliści z dziedzin psychologii, grafologii, marketingu politycznego oraz historycy odkrywają mało znane fakty z życia Józefa Piłsudskiego.
Drugi to szczegółowa relacja z pogrzebu Marszałka Piłsudskiego.
Gorąco polecamy
21.10.2018

Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej po Jędrzejowie i Wodzisławiu . Relacja IV

W piątek 19.10. 2018 r. wzięliśmy udział w kolejnej wycieczce terenowej szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej i miejsc związanych z Józefem Piłsudskim. Tym razem odwiedziliśmy Jędrzejów i Wodzisław.

Rozpoczęliśmy od Jędrzejowa, gdzie gościliśmy w Zespole  Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im gen. Stefana Roweckiego „Grota”. Uczniowie tamtejszej szkoły w ciekawy sposób przedstawili nam postać patrona , obejrzeliśmy wystawę „Józef Piłsudski w Jędrzejowie”. Ze szkoły udaliśmy się na jędrzejowski rynek ( po drodze zatrzymaliśmy się przed obeliskiem ku czci mjr. Stefana Gądzio  ps. „Kos” uczestnika bitwy warszawskiej 1920roku).  W Muzeum im. Przypkowskich zapoznaliśmy się z wystawą „Jędrzejów na drodze do niepodległości”. Oprowadzał nas sam Jan Przypkowski.

Zorganizowana na 100-lecie odzyskania niepodległości wystawa pokazuje wydarzenia I wojny światowej z perspektywy Jędrzejowa. Miasto było wówczas  świadkiem ważnych wydarzeń – już 3 sierpnia 1914 r. dotarł tu pierwszy regularny oddział polskiego wojska, tzw. Siódemka Beliny, a kilka dni później I Kompania Kadrowa Józefa Piłsudskiego. Sam późniejszy Marszałek bywał później  kilkakrotnie w Jędrzejowie, a nawet kwaterował w domu Przypkowskich przy Rynku ( widzieliśmy min. łózko na którym spał Józef Piłsudski). Wystawa prezentuje pamiątki, archiwalne zdjęcia i dokumenty związane z tamtymi wydarzeniami w tym broń używaną  przez legionistów Józefa Piłsudskiego.

W Wodzisławiu zostaliśmy powitani przez gospodarzy miasta – Panią wójt i Panią sekretarz gminy. Tu dołączyli do nas członkowie Towarzystwa Przyjaciół Wodzisławia, których mieliśmy okazję gościć kilka dni wcześniej w Kielcach. Swoją wędrówkę po miejscach związanych z Pierwszą  Kompanią Kadrową na terenie Wodzisławia rozpoczęliśmy od „Tablicy Pamięci na Górze Świątnickiej”. W sierpniu  1914roku  doszło tu do spotkania mieszkańców z odziałem konnym Strzelców.  Bardzo osobistymi  wspomnieniami podzieliła się z nami córka Legionisty. Mieliśmy możliwość zobaczenia wielu ciekawych zdjęć, dokumentów z czasów I wojny światowej. Dalej podążyliśmy w kierunku miejscowego cmentarza do grobu Czesława Bankiewicza.- 8 ułana siódemki Beliny. Ostatnim przystankiem była kamienica przy rynku w Wodzisławiu na froncie której w 80- tą rocznicę wkroczenia I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego do Wodzisławia wmurowano tablicę pamiątkową.

 

11.10.2018

Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej po Kielcach . Relacja III

 

Poniedziałek i wtorek upłynęły nam pod znakiem przygotowań do terenowej wycieczki po Kielcach szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej i miejsc zawiązanych w naszym mieście z pobytem Józefa Piłsudskiego.

W słoneczny środowy poranek wyruszyliśmy w trasę. Tego dnia spotkaliśmy wszystkich uczestników PROGRAMU„NIEPODLEGŁOŚĆ – CZYN, SŁOWO, PAMIĘĆ”. Do Kielc przyjechali uczniowie szkół w Bolechowicach, Jędrzejowie, zespoły przy Towarzystwie Przyjaciół Wodzisławia i przy Bibliotece Publicznej w Pińczowie.

Pierwszym etapem naszej historycznej wędrówki po Kielcach był  Pomnik Czynu Legionowego, zwany popularnie Czwórką Legionową czy Pomnikiem Czwórki. Pomnik  przedstawia czterech strzelców z 1914 roku, pochylonych w marszu. Symbolizują oni cztery polskie dzielnice - Królestwo, Małopolskę, Śląsk i Wielkopolskę. Taką ideę zawarł w rzeźbie prof. Jan Raszka z Krakowa, który po kryzysie przysięgowym w 1917 roku wykonał model pomnika w skali 1:5. Projekt eksponowany był w Muzeum Narodowym w Krakowie i wzbudził zainteresowanie Kielczan, którym przywodził na pamięć 12 sierpnia 1914 roku, kiedy to do Kielc wkroczyła I Kompania Kadrowa Strzelców pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. W 1937 roku postanowiono bowiem zrealizować w mieście kolejne przedsięwzięcia związane z upamiętnieniem dzieła odrodzenia Polski: wystawić Pomnik Legionów Polskich oraz urządzić Sanktuarium Marszałka Józefa Piłsudskiego w dawnym Pałacu Biskupów Krakowskich. Wykonanie monumentu - na placu przed Domem Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego im. Marszałka J. Piłsudskiego, znajdującym się przy drodze z Krakowa, którą Strzelcy weszli do Kielc - zlecono projektantowi.
Powstał pomnik wysoki na ok. 8 m, złożony z cokołu i osadzonego na nim postumentu w kształcie prostopadłościanu, wykonanych z kamienia i obłożonych granitową okładziną w kolorze brązowym. Granit pochodził z Janowej Doliny koło Krzemieńca (dzisiejsza Ukraina). Na postumencie znajdowały się wysokie na ok. 2,5 m postacie. Uroczystego odsłonięcia pomnika (podobnie jak i sanktuarium)
 2 października 1938 roku dokonali gen. Kazimierz Sosnkowski, Inspektor Armii, legionista oraz Juliusz Urlich, minister komunikacji.
Z braku funduszy rzeźbę Czwórki wykonano z patynowanego gipsu. Odlew z brązu miał zostać przygotowany w następnym roku. Zaczęła się jednak II wojna światowa i Niemcy, niszcząc pamiątki narodowe, strącili i rozbili rzeźbę. Pozostał postument, który w 1950 roku władze nakazały zlikwidować. Zachował się fundament, na którym przez pewien czas stała drewniana makieta budowanego właśnie w Warszawie "daru" Stalina - Pałacu Kultury i Nauki.
Dopiero w 1980 roku na fali zmian ustrojowych i społecznych, podjęto myśl odbudowy pomnika. W następnym roku, przed 12 sierpnia, na skwerze umieszczono na drzewie metalową tabliczkę z informacją, że na tym placu stał Pomnik Czynu Legionowego. Dalsze działania przerwał stan wojenny. W 1984 roku na skwerze ustawiono niewielki kamień z napisem 1914-1984 i przymocowano do niego tabliczkę z drewna (przetrwały do dziś). W 1988 roku władze miejskie powołały Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Czynu Legionowego, wprowadzając tym samym nową nazwę monumentu w miejsce Pomnika Legionów Polskich. Rok później wypożyczono z Wrocławia zachowany model projektu prof. Raszki w skali 1:4. Podtrzymując zamysł autora, przyjęto, że postument będzie wysoki na 550 cm, a rzeźba, wykonania której podjął się Stefan Maj - na 280 cm. Wiele osób i instytucji podejmowało liczne prace społeczne, które zaowocowały w 1990 roku budową nowego fundamentu (przesunięto o 1,5 m na północny wschód w stosunku do pierwotnego) i postumentu. Rzeźbę ustawiono 25 maja 1991 roku, by przebywający w Kielcach 3 czerwca Ojciec Święty Jan Paweł II, syn legionisty, mógł pobłogosławić pomnik. Uroczystego odsłonięcia dokonano 11 sierpnia 1991 roku, w przededniu wejścia do Kielc kolejnego Marszu Szlakiem Kadrówki.
W 2004 roku w 90. rocznicę Czynu Legionowego, posadzono obok pomnika, ósmy z kolei (pozostałe na trasie Kadrówki, od Krakowa począwszy) symboliczny Dąb Niepodległości. Uroczyście podpisano i zakopano akt erekcyjny, a obok dębu w płaszczyźnie chodnika wmurowano małą tablicę pamiątkową.  Taki krótki referat wygłosił uczeń z klasy 8 „b” Szkoły Podstawowej nr 24 w Kielcach im. Pierwszej Kompanii Kadrowej Bartosz Walasek.

 Następnie Janek Wiech odczytał napisy na tablicach wmurowanych w ściany Wojewódzkiego Domu Kultury. Tablicę ufundowano 11 listopada 1998 roku w 80. rocznicę odzyskania niepodległości. Znajduje się ona na północnej, frontowej ścianie Wojewódzkiego Domu Kultury.

Ojczyzna jest to wielki zbiorowy obowiązek.” C.K. Norwid.

Poniżej napis: „Tym co go wypełnili ofiarą krwi i wierną służbą w 80. rocznicę odzyskania niepodległości  w hołdzie kielczanie”

Na kolejnej tablicy, napis:

"...Kielce są tak wyjątkowo drogie myślom i wspomnieniom wielkiej części legionistów,

bo tu był pierwszy pocałunek wojny, bo tu był pierwszy krok do awantur naszych girlandy..."

Józef Klemens Piłsudski

Spod Wojewódzkiego Domu Kultury przeszliśmy na ulicę Krakowską . W tym miejscu -  kielecki skaut Czesław Bankiewicz złożył meldunek Komendantowi Józefowi Piłsudskiemu. Na tablicy znajdującej  się przy podstawie figury Matki Bożej Częstochowskiej  ( napis umieszczono w 2004 roku) wyryto napis „ DLA WIĘKSZEJ CHWAŁY BOGA I OJCZYZNY W 90 ROCZNICĘ WKROCZENIA STRZELCÓW DO KIELC W TYM MIEJCU SKAUT CZESŁAW BANKIEWICZ ZŁOŻYŁ RAPORT JÓZEFOWI PIŁSUDSKIEMU”.

Kolejnym etapem naszej pieszej wędrówki było Wzgórze Zamkowe. Tu na terenie Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej obejrzeliśmy wystawę plenerową zatytułowaną „Legionów droga do Niepodległej”. Wreszcie dotarliśmy do Muzeum Narodowego w Kielcach ( dawny Pałac Biskupów Krakowskich). O związkach Piłsudskiego z tym miejscem opowiedział krótko uczeń klasy 8 „c” Karol Dewerenda.  Wspomniał, że  czasie pobytu w mieście oddziałów strzeleckich  ( przebywały w Kielcach  z przerwami od  12 sierpnia 1914 r. do 10 września 1914 r. )  kielecki pałac stał się kwaterą główną Józefa Piłsudskiego i jego sztabu, w skrzydłach bocznych ulokowano Komisariat Wojsk Polskich, biura werbunkowe, drukarnię i redakcję „Dziennika Urzędowego Komisariatu WP”, pocztę polową, biuro przepustek oraz biuro intendentury. W muzeum zwiedziliśmy Sanktuarium Marszałka  Józefa Piłsudskiego. Inicjatywa utworzenia Sanktuarium Marszałka Józefa Piłsudskiego w kieleckim pałacu zrodziła się w okresie międzywojennym. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był ówczesny wojewoda kielecki Władysław Dziadosz, były legionista . Plany zakładały również powstanie Muzeum Czynu Legionowego, te jednak przekreślił wybuch II wojny światowej. Po raz pierwszy sanktuarium otworzono  w 1938 roku, w pomieszczeniach, które w sierpniu i wrześniu 1914 roku stanowiły kwaterę główną Józefa Piłsudskiego. Na odtworzenie Sanktuarium po wojnie  trzeba było czekać do 1990 roku. Zrekonstruowane otwarto 5 grudnia  w 123 rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego. W trzech pomieszczeniach południowo-zachodniego narożnika parteru urządzono zgodnie z przedwojennymi koncepcjami: Salę Marmurową, Salę Sztandarową oraz Pomieszczenie Baszty, czyli Dawną Kaplicę Matki Boskiej Ostrobramskiej. W Sanktuarium prezentowane są m.in.: brązowe popiersie Marszałka –autorstwa Stanisława Rzeckiego, maska pośmiertna wykonana według gipsowego odlewu twarzy  J. Piłsudskiego, sporządzonego przez profesora warszawskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych – Jana Szczepkowskiego, kopie munduru marszałkowskiego oraz pamiątki legionowe: kopie sztandarów pułków legionowych Wojska Polskiego, a także obraz lwowskiego malarza batalisty – Stanisława Batowskiego-Kaczora przedstawiający Wejście strzelców Józefa Piłsudskiego do Kielc. Wyjątkowym zabytkiem jest także „Księga Złota Miasta Kielc” , z dyplomami honorowych obywatelstw oraz wpisami min. Marszałków  Józefa Piłsudskiego i Edwarda Śmigłego – Rydza.

Ostatnim przystankiem na szlaku naszej wyprawy był Plac Wolności i pamiątkowe zdjęcie pod odsłoniętym w  setną rocznicę wejścia do naszego miasta strzelców Pomnikiem  Marszałka Józefa Piłsudskiego 

Pomnik  powstał z inicjatywy Obywatelskiego Komitetu Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego w Kielcach. Jest wykonany z brązu, cokół  z czerwonego granitu wołyńskiego. Elementy kamienne cokołu zostały ufundowane przez Konfederację Polaków Podola z partnerskiego miasta Kielc - Winnicy na Ukrainie. Pomnik powstawał od 2008 r. Pieniądze na ten cel Komitet pozyskiwał ze składek mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców, przy wsparciu urzędów administracji rządowej i samorządowej. Jego autorem jest artysta - rzeźbiarz Paweł Pietrusiński.

To właśnie tu pod Pomnikiem Marszałka kończą się miejskie uroczystości obchodów Dnia Niepodległości.

 

04.10.2018

Niepodległa - relacja II

 

Po lekturze prasy, albumów i innych wydawnictw poświęconych Józefowi Piłsudskiemu i jego związkach z Kielcami spotkaliśmy się we wtorek ( przepraszamy , że relacja ze spotkania dodana została dopiero dzisiaj) by wymienić się własnymi spostrzeżeniami, przemyśleniami. Nasza rozmowa momentami przybrała charakter istnej burzy mózgów. Tylu nowych rzeczy dowiedzieliśmy się o Kielcach w 1914 roku, Pierwszej Kadrowej i jej twórcy.

To, co okazało się dla nas najciekawsze, to to, jak przyjęci przez ówczesnych kielczan zostali strzelcy, jak ich witano?

Kielce były wówczas prowincjonalnym miastem gubernialnym, liczącym sobie 36-38 tys. ludności. Polityczne miasto było bardzo podzielone. Dominował ruch lojalistyczny ( pozostający pod wpływem Narodowej Demokracji ) zakładający legalną walkę o prawa polityczne Polaków pod berłem Rosji . Dla tych głównym wrogiem  byli Niemcy i to przeciw nim należało walczyć u boku Rosji. Znaczniej  słabiej reprezentowany był ruch strzelecki zakładający walkę o wolność w powiązaniu z Austro – Węgrami.

O nastrojach ludności najlepiej mówią relacje naocznych świadków, uczestników wydarzeń z sierpnia 1914 roku. „ Nastroje mieszkańców Kielc przed wkroczeniem Strzelców były dramatyczne. Zmieniające się zarządzenia władz rosyjskich, wyjazd ich urzędników, uciekające wojska, rewizje, brak przez kilka dni chleba, który zarekwirowały przychodzące lub odchodzące wojska, pogoń za alkoholem, chaos, oto obraz panującego wówczas paraliżu miasta” Tak pisał Tadeusz Włoszek kustosz Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (w czasie I wojny światowej prowadził kronikę ważnych wydarzeń, jakie w tym czasie miały miejsce w Kielcach).

Do takiego właśnie miasta ogarniętego paniką, lękiem wkroczyli 12 sierpnia strzelcy. Jaka  była reakcja miejscowej ludności na widok źle ubranych, źle uzbrojonych żołnierzy, o których niemal nic nie wiedziano?

Jeden ze strzelców wkraczających do Kielc Stefan Jóźwik ps. Stefaniusz ( wówczas 20-letni) tak utrwalił moment wkroczenia do miastaMaszerowaliśmy szybko. Pomimo dnia upalnego radość biła z naszych twarzy  , za chwilę będziemy w Kielcach. W godzinie popołudniowej z komendantem głównym na czele i ze śpiewem na ustach wkroczyliśmy do Kielc. Miasto przyjęło nas z entuzjazmem. Witano okrzykami i rzucano kwiaty po nogi

Kielczanin Włodzimierz Gierowski  (W 1914 r. drużynowy I Kieleckiej Drużyny Harcerskiej im. Dionizego Czachowskiego ) pisał w pamiętniku: "Upał. godzina 13.30. Siedziałem sobie w mieszkaniu, nagle od szosy krakowskiej doleciały mnie przez otwarte okna jakieś dziwne dźwięki. Wsłuchałem się, ależ to chrapliwe trąbki piechoty. Zbiegłem po schodach i leciałem przez miasto. Dobiegłem do katedry. Od rogatki krakowskiej słychać śpiew. O Boże. To śpiewają Jeszcze Polska nie zginęła. Wszyscy patrzyli w tamtą stronę, trotuarami biegły zruszone tłumy kieleckie, a środkiem jechało najpierw kilku panów w mundurach z czerwonymi sznurami, to pewnie oficerowie, a za nimi maszerowała kolumna zbitych czwórek piechoty. Wszyscy tacy młodzi .... Naprzeciw idącym tu i ówdzie wybiegały panie kieleckie obdarzając maszerujących kwiatami, na wszystkich twarzach wzruszenie, prawie wszyscy płaczą"

Udało nam się dotrzeć do wielu  podobnych, podkreślających zaangażowanie kielczan relacji . Trochę odbiegają one  od powszechnie przyjętych opinii głoszących niechęć kielczan , czy wręcz pośpieszne zamykanie okien rzadko rozmieszczonych domów na Krakowskiej Rogatce na widok wkraczających do miasta strzelców.

29.09.2018

Niepodległa - relacja I

Poznajemy życie i działalność Józefa Piłsudskiego - czytamy , oglądamy filmy (  ostatnio prezentację  przygotowaną przez naszych starszych kolegów w ramach projektu edukacyjnego )