A

Zespół przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Jędrzejowie

Koordynator: Aneta Haczyk, tel. 41 386 14 01, e-mail: sekretariat@zspgrot.edu.pl
12.11.2018

Podsumowanie

Udział w programie był bardzo ciekawym doświadczeniem dla nas. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy poszerzyć naszą wiedzę na temat Józefa Piłsudskiego, I Kompanii Kadrowej, Legionistów na terenie naszych miejscowości. Wielu pozytywnych emocji dostarczyły nam wycieczki, podczas których zwiedzaliśmy bardzo ciekawe miejsca i poznawaliśmy interesujące historie związane z tymi miejscami.

Wszystkim uczestnikom bardzo serdecznie dziękujemy za współpracę, a Panu Leszkowi za koordynowanie naszych działań.

12.11.2018

Oficjalne zakończenie Programu „Niepodległość – Czyn – Słowo – Pamięć”

10.11.2018 r. uczestniczyliśmy w posumowaniu Programu  „Niepodległość – Czyn, Słowo, Pamięć” realizowany przez Muzeum Historii Kielc w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa” prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ugościła nas Szkoła Podstawowa nr 24 im. Pierwszej Kompanii Kadrowej w Kielcach. Mieliśmy okazję po raz kolejny spotkać się z zespołami uczestniczącymi w programie z Kielc, Bolechowic, Wodzisławia i Pińczowa. Po otwarciu spotkania przez Panią dyrektor SP - Ewę Misiorowską oraz koordynatorów projektu z Muzeum Historii Kielc Panów: Krzysztofa Myślińskiego i Leszka Dziedzica nastąpiła prezentacja efektów pracy poszczególnych grup. Atmosfera była bardzo przyjazna i miła, o co zadbała koordynator projektu z goszczącej szkoły Pani Katarzyna Wójcik. Wszyscy opiekunowie dostali monografię szkoły, która powstała
z okazji 50 – lecia istnienia SP nr 24.

Po zakończeniu tej części uroczystości udaliśmy się do Muzeum Historii Kielc, w którym poprzedniego dnia została otwarta wystawa „Album Legionów" - przywołująca wydarzenia z okresu walk o niepodległość. Przywitał nas dyrektor Pan dr Jan Główka, który wraz z panem Leszkiem Dziedzicem wręczyli wszystkim uczestnikom pamiątki związane z tematyką programu. W zbiorach muzeum znajduje się album fotograficzny z okresu walk Legionów Polskich na Wołyniu (1915–1916). Zawiera on fotografie wykonane przez nieznanego autora. Dokumentują one walki pozycyjne Legionów na Wołyniu, a także pojedyncze i grupowe fotografie legionistów, mogiły poległych, sceny z frontowego życia żołnierzy, głównie 4. Pułku Piechoty Legionów Polskich, stacjonującego w Kielcach w latach 1922–1939. Fotografie były w fatalnym stanie, dlatego też przeprowadzono ich konserwację oraz zostały poddane cyfrowej rekonstrukcji. Ekspozycję urozmaiciły ciekawe eksponaty z epoki, dokumenty itp.

Następnie udaliśmy się pod Urząd Miasta, gdzie na frontowej ścianie znajduje się tablica ufundowana w hołdzie upamiętniających polskich żołnierzy wkraczających do Kielc pod wodzą Józefa Piłsudskiego. W siódmą rocznicę wkroczenia Strzelców do Kielc, tablicę wykonaną z marmuru, odsłonił osobiście Józef Piłsudski w dniu 20 października 1921 roku (wtedy też nadano Naczelnikowi - honorowe obywatelstwo miasta Kielce). Po zniszczeniu przez Niemców w czasie wojny, dopiero 12 sierpnia 1995 roku odsłonięto jej replikę wykonaną z brązu.

Kolejnym punktem naszej pieszej wycieczki była tablica upamiętniająca pierwszą potyczkę ułanów z 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich  pod dowództwem Władysława Beliny - Prażmowskiego z wojskami rosyjskimi. Została ona odsłonięta 25 lipca 2015 r. na budynku przy ulicy Sienkiewicza przy Hotelu Bristol.  Potyczka z pododdziałem kozaków wojska carskiego miała miejsce 12 sierpnia 1914 r., zaraz po wkroczeniu do Kielc legionów Piłsudskiego, a wzięło w niej udział 13 ułanów. Kielczanie upamiętnili to wydarzenie już w 1935 roku z inicjatywy Kieleckiego Oddziału Beliniaków, ale niestety po wybuchu II wojny światowej tablica zaginęła.

Wycieczkę zakończyliśmy pod płyta poświęconą Tadeuszowi Kościuszce. Płyta została ufundowana i odsłonięta w 1917 roku podczas uroczystych obchodów 100-lecia śmierci Naczelnika. Płaskorzeźbę Naczelnika wykonał Wincenty Skuczyński. Nad płaskorzeźbą Naczelnika w rogach płyty umieszczone zostały daty 1817 i 1917. Poniżej popiersia umieszczona jest płaskorzeźba orła trzymającego w szponach pofałdowaną wstęgę z napisem "WOLNOŚĆ, CAŁOŚĆ, NIEPODLEGŁOŚĆ". Na samym dole płyty umieszczony jest napis "NACZELNIKOWI NARODU TADEUSZOWI KOŚCIUSZCE – KIELCZANIE".

 

09.11.2018

Wywiad

Witamy. Jesteśmy uczennicami 2 klasy technikum. Mamy na imię Kasia i Roksana. Przeprowadziłyśmy wywiad z Panią Marią Krupą.

 

08.11.2018

Wycieczka Kraków

7 listopada 2018 r. w piękny słoneczny poranek wyruszyliśmy na wycieczkę do Krakowa śladem I Kompanii Kadrowej. Najpierw udaliśmy się na Kopiec Kościuszki – jeden z pięciu kopców krakowskich, poświęcony Tadeuszowi Kościuszce, znajdujący się na Wzgórzu błogosławionej Bronisławy w zachodniej części Krakowa. Budowano go w latach 1820-1823, zaś zarządza nim Komitet Kopca Kościuszki. Siedziba Komitetu wraz z wystawami znajduje się  w części poaustriackiego Fortu nr 2 „Kościuszko”. Obejrzeliśmy mi.in.: muzeum kościuszkowskie, gdzie znajdują się dwie wystawy: „Kościuszko–Rozdział I” oraz „Kopce Krakowskie”, dwie wystawy: galeria figur woskowych „Polaków drogi do wolności” oraz „Twierdza a Miasto Kraków – 1846-1918”. Od momentu śmierci w 1817 r. narastał kult bohatera narodowego – Tadeusza Kościuszki. Opinia publiczna domagała się wzniesienia monumentu upamiętniającego Naczelnika, rozpoczynając zbiórkę pieniędzy na ten cel. Nie potrafiono się jednak zdecydować w jaki sposób należało go uczcić. Ostatecznie zdecydowano się usypać kopiec. Decyzję tę zatwierdził w lipcu 1820 r. Senat Rządzący Wolnego Miasta Krakowa. Uroczyste rozpoczęcie sypania kopca 15 września 1820 r. stało się wielkim wydarzeniem, przyciągnęło wielu Polaków, także spoza granic Rzeczypospolitej Krakowskiej: weteranów powstań, chłopów, młodzieży. W trakcie trwającej trzy lata budowy znaczną część prac wykonali ochotnicy, symboliczny chociażby udział w sypaniu stał się patriotycznym obowiązkiem, brali  w nim udział nawet cudzoziemcy odwiedzający miasto. Ostatecznie, mimo problemów technicznych i finansowych, budowę zakończono 25 października 1823 r. Usypany kopiec miał 80 m średnicy podstawy, 8,5 m średnicy u wierzchołka i wysokość 34,1 m, zaś jego objętość obliczono na ok. 64 100 m³ . Na skutek potężnych ulew w 1997 r. kopiec uległ poważnemu uszkodzeniu. W celu ratowania wzgórza powołano Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki, który zbierał pieniądze na remont. Koszt odnowienia kopca wyniósł 14,7 mln zł.

       Potem obraliśmy kierunek Oleandry - Dom im. Józefa Piłsudskiego. To zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie przy Alei 3 Maja 7 na rogu ulicy Oleandry. Stoi on w miejscu, z którego w 1914 roku wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa kierując się na terytorium zaboru rosyjskiego. Aktualnie mieszczą się tu: Muzeum Czynu Niepodległościowego, Komenda Naczelna Związku Legionistów Polskich, Komenda Główna Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny oraz Archiwum Czynu Niepodległościowego. Niestety z przyczyn losowych, nie udało nam się zwiedzić muzeum.
       Następnie udaliśmy się pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, stojący u zbiegu ulic: Piłsudskiego, Wenecja i Garncarskiej, autorstwa Czesława Dźwigaja. Odsłonięty został 10 listopada 2008.
Pomysł powstania pomnika Józefa Piłsudskiego i Czynu Niepodległościowego  
w Krakowie powstał w 1922 roku, jednak nie został on zrealizowany. Ponownie pojawił się  w 1989 roku za sprawą Związku Legionistów Polskich, ale planowane ustawienie monumentu na Błoniach nie zostało zrealizowane ze względów prawnych. O podjęciu kolejnej próby wzniesienia pomnika Piłsudskiego krakowska prasa poinformowała w marcu 2008 r. Z inicjatywą tą wystąpił Leszek Gołda, starszy Bractwa Kurkowego. Fundatorem miało zostać właśnie Bractwo, a autorem pomnika Czesław Dźwigaj. Bractwo Kurkowe poniosło koszty wykonania figury Piłsudskiego. Odsłonięcie pomnika miało miejsce 10 listopada 2008 roku, w przeddzień 90. rocznicy Niepodległości. Obecni byli: minister obrony Bogdan Klich, kardynał Stanisław Dziwisz, Jacek Majchrowski, Janusz Onyszkiewicz, generałowie: Mieczysław Bieniek, Edward Gruszka i Jerzy Wójcik, bracia kurkowi i licznie zgromadzeni krakowianie. Odsłonięcia dokonali: min. Klich, prezydent Majchrowski, radna Małgorzata Radwan-Ballada i Leszek Gołda. Pomnik ustawiony jest na wyłożonym kostką skwerze. Oprócz statuy Piłsudskiego w jego skład wchodzi grupa rzeźbiarska, przedstawiająca Czwórkę Legionową i maszt flagowy. Po tej części udaliśmy się na Starówkę, gdzie uczestnicy mogli pozwiedzać, pospacerować i nacieszyć się pobytem w Krakowie.

08.11.2018

Ciekawostki

Po kolejnym spotkaniu uczestników programu uznaliśmy, że należy podzielić się z czytelnikami wpisów niektórymi cennymi informacjami na temat I Kompanii Kadrowej w Jędrzejowie. Poniżej zamieszczamy wybrane teksty.

Jerzy Daniel, Jerzy Osiecki „Legenda 1914”

 

W niedzielę 9 sierpnia, trzy kompanie batalionu kadrowego (druga pod wodzą Stanisława Zosika - Tessaro, trzecia pod rozkazami Wacława Scaevoli - Wieczorkiewicza) znów w marszu. Południe, biwak w Książu. I tu powstaje Komisariat Wojsk Polskich. Pierwszym komisarzem Książa zostaje znakomity pisarz i poeta, Jerzy Żuławski.

Przed piątą po południu oddziały strzeleckie docierają do Jędrzejowa. Pierwsza Kompania wjeżdża na furmankach stanowiących podwody zorganizowane przez Komisariat w Książu.

10 sierpnia trwa w Jędrzejowie uzupełnianie umundurowania i uzbrojenia, strzelcy zabezpieczają dworzec i magazyny. Komisarz wydaje do ludności odezwę zawiadamiającą o zajęciu miasta „przez fortpoczty Wojska Polskiego z rozkazu Rządu Narodowego utworzonego w Warszawie. Wprowadzono zakaz podwyższania cen artykułów pierwszej potrzeby oraz wezwano ludność do spokoju i życzliwego przyjmowania oddziałów polskich.

Jakie było faktycznie to przyjęcie?

W odezwie KSSN z 10 sierpnia 1914 r. czytamy m.in.: "Na ziemię polską zaboru rosyjskiego, do kraju niewoli i najokrutniejszego gwałtu wszedł polski żołnierz. Strzelcy zdobyli Miechów i okoliczne miejscowości i w zupełnym porozumieniu z armią austriacką maszerują na Jędrzejów - Kielce ku Warszawie. Ludność wita z entuzjazmem znak Orła Białego. W kadry strzeleckie garną się tłumnie chłopi i robotnicy Królestwa, szczęśliwi, że ich powołano do walki z Rosją. Żywność i wszelkie potrzeby dostarczane są z zapałem. Komenda wojsk polskich organizuje władzę cywilną i powołuje najwybitniejszych obywateli miejscowych do objęcia wszystkich działów samorządnej administracji, tworzy milicję. Na murach osad i miasteczek widnieją odezwy Rządu Narodowego i Komendanta Głównego".

Odezwa ta jest klasycznym wręcz wytworem propagandowo - agitacyjnym. Tylko w nieznacznej części odpowiada prawdzie. Musiała podbarwiać fakty, choćby dlatego, że trudno było oczekiwać, że powstańcze wojsko spotka się ze spontanicznym entuzjazmem i poparciem ze strony mieszkańców, którzy doświadczyli represji po klęskach kolejnych powstań, ze strony społeczeństwa Królestwa, gdzie chłop był ciemny, a robotnik właściwie nieobecny. Trudno winić tych ludzi pozostających ponad sto lat pod rosyjskim knutem, że wobec polskiego wojska zachowywali się nieufnie, a nawet okazywali bojaźń, czy aby nie spadną im na plecy razy przywołujące do ustalonego porządku, przypominające kto pan, kto poddany...

Ale zarazem byłoby niesprawiedliwe głosić, że strzelcy wzbudzali jedynie nieufność i bojaźń. Taki obraz byłby fałszywy i w niezgodzie z faktami. Przecież pokaźna część ludności Guberni Kieleckiej okazywała strzelcom wiele dowodów życzliwości, spieszyła z ofiarną pomocą żołnierzowi, który przecież był źle ubrany i kiepsko wyekwipowany. Nierzadko chłopi i mieszczanie pomagali strzelcom w działalności wywiadowczej, w zwiadach uczestniczyło wiele kobiet. Tadeusz Kasprzycki z swym dzienniku pod datą 11 sierpnia cytuje meldunek Norwida-Neugebauera: "Dniem i nocą robi się w Miechowie mundury, czapki, pasy, pochwy do bagnetów, bieliznę. Dzielna pomoc miejscowych niewiast."

Za kilka dni ziemianie okolic Jędrzejowa, wprawdzie pod presją miejscowej władzy, przecież uchwalą podatek na rzecz wojska. Zresztą tak sformułują tę uchwałę, by Rosjanie, których powrotu się spodziewano, nie mieli wątpliwości, że podatek został wymuszony. Groźba powrotu wojska i administracji rosyjskiej była bowiem całkowicie realna.

11 sierpnia skoro świt trzy kompanie wyruszają z Jędrzejowa w kierunku Kielc. Początkowo prowadzi je sam Komendant, ale wkrótce będzie musiał zawrócić do Jędrzejowa.

Po obiedzie w Brzegach, oddziały kadrowe ruszają dalej. Przemaszerują przez Chęciny, a przed wieczorem staną na nocleg w pobliżu Bolechowic. Nazajutrz czeka je ostatni odcinek drogi. Krótki już etap do Kielc.

„Powiat jędrzejowski. Współczesność i tradycje historyczne”, praca zbiorowa

6 sierpnia 1914 roku Pierwsza Kadrowa przekroczyła granice Królestwa. Już 7 sierpnia w domu Zofii i Feliksa Przypkowskich w Jędrzejowie pojawili się Zofia Zawiszanka i niejaki Dłużniakiewicz, którzy powiadomili o zbliżających się oddziałach polskich.

8 sierpnia na rynku w Jędrzejowie pojawiła się konna czujka złożona z siedmiu kawalerzystów, którymi dowodził Władysław Belina - Prażmowski. Tego dnia został odczytany dekret o zajęciu miasta przez wojsko polskie. Rosyjskie władze opuściły miasto. Z miejscowych ochotników utworzono straż obywatelską, która patrolowała ulice miasta. W następnych dniach mieszkańcy widzieli Piłsudskiego stojącego na balkonie narożnej kamienicy Rynek – Pińczowska, gdzie znajdował się urząd powiatowy. Kilkuset Strzelców na Rynku odśpiewało hymn i kilka pieśni żołnierskich. Komisarzem miasta Jędrzejowa zostaje dr Emil Bobrowski.

Ludność odnosiła się do Strzelców z życzliwością. Wspomina o tym Zofia Przypkowska: „ U nas – mówię o Jędrzejowie – ludność odnosiła się do Strzelców bardzo życzliwie, kto mógł – gościł, kto mógł dawał różne prowianty. Ludzie jednak bali się możliwości powrotu Rosjan, więc dawali po cichu”

Z 16 sierpnia pochodzi odezwa do obywateli miasta Jędrzejowa podpisana przez doktora Emila Bobrowskiego, zawierająca wezwanie do składania artykułów żywnościowych, pasz dla koni
i innych ofiar na rzecz wojska. 19 sierpnia ziemianie opodatkowali się na rzecz Legionów. Kilka dni po wkroczeniu Strzelców do Królestwa u pani Zofii Przypkowskiej pojawili się Juliusz Kaden - Bandrowski i Iza Moszczeńska – Rzepicka, zwracając się z prośbą o pomoc w utworzeniu Koła Pomocy Legionistom, czyli późniejszej Ligi Kobiet. W Jędrzejowie utworzono szwalnie w jednym z domów na rynku, gdzie ustawiono sześć maszyn do szycia. Liga Kobiet przejawiała także i inne formy aktywności. Na szczególną uwagę zasługuje opieka nad rannymi, opieka nad legionistami pozostającymi na froncie, zbieranie wśród jędrzejowian funduszy na cele wojenne. Mieszkańcy pomagali Legionistom na różne sposoby, więcej obrazów pomocy znajdziemy w przekazach literackich. Jakkolwiek nie spojrzeć na postawę mieszkańców guberni kieleckiej należy podkreślić, że w Jędrzejowie Strzelcy zostali przyjęci szczerze.

Tadeusz Wiącek  „Nad nami orzeł biały”

       „Za kilka dni ziemianie okolic Jędrzejowa, wprawdzie pod presją miejscowej władzy, przecież uchwalą podatek na rzecz wojska.  Zresztą tak sformułują tę uchwałę, by Rosjanie, których powrotu się spodziewano, nie mieli wątpliwości, że podatek został wymuszony.  Groźba powrotu wojska i administracji rosyjskiej była bowiem całkiem realna”.

        Jerzy Osiecki tak opisywał jędrzejowski epizod strzelców w marszu na Kielce :

  „Kolejne dwie noce spędza Piłsudski w gościnnym domu państwa Przypkowskich.
10 sierpnia jego oddziały uzupełniają umundurowanie i uzbrojenie. Komisarz wojskowy Jędrzejowa wydaje odezwę do ludności, mówiącą o zajęciu miasta „przez forpoczty Wojska Polskiego z rozkazu Rządu Narodowego utworzonego w Warszawie”.  Wezwano też ludność do spokoju i życzliwego przyjmowania oddziałów polskich. Sprawiedliwa i jednoznaczna ocena postawy społeczeństwa Kielecczyzny wobec widoków niezwykłych, bo munduru polskiego, nie widzianego tu od ponad stu lat, jest trudna. Fakt, że nie udało się Piłsudskiemu porwać Kongresówki do narodowego powstania. Ważne, że spotkał się tu z licznymi wyrazami poparcia i życzliwości. Wielu chłopów i mieszczan pomagało Strzelcom
w działalności wywiadowczej, a brały w tym udział także kobiety.”

      11 sierpnia o świcie wyruszają z Jędrzejowa trzy kompanie strzelców. Kierują się na Kielce. Prowadzi je początkowo Józef Piłsudzki, ale w niedługim czasie musi wrócić do Jędrzejowa, gdyż otrzymuje wiadomość, że w Miechowie są już trzy nowe kompanie strzelców pod dowódźtwem Tadeusza „ Wyrwy” – Furgalskiego.

04.11.2018

Wywiad z Panem Janem Przypkowskim - dyrektorem Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie.

Witamy. Jesteśmy uczniami 2 klasy technikum. Mamy na imię Mateusz i Damian. Udało się nam zorganizować i przeprowadzić wywiad z Panem Janem Przypkowskim, obecnym  dyrektorem Państwowego Muzeum im. Przypkowskich, który nie tak dawno gościł uczestników Programu „Niepodległość – Czyn, Słowo, Pamięć”.

04.11.2018

Rozmowa

Witam. Mam na imię Kamila,  jestem uczennicą klasy drugiej technikum w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. gen. Stefana Roweckiego "Grota" w Jędrzejowie. Moim rozmówcą był Pan Karol.

30.10.2018

Wywiad

Witam. Mam na imię Robert,  jestem uczeniem klasy  trzeciej technikum w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. gen. Stefana Roweckiego "Grota" w Jędrzejowie. Moim rozmówcą był Pan Paweł Kowalski.

29.10.2018

Wywiad

Witam. Mam na imię Adrian. 24.10.2018 r. przeprowadziłem rozmowę z Panem Tadeuszem Kwasem, której zapis umieszczam poniżej.

Wywiad

Poniżej umieszczam zdjęcia cennych pamiątek, które przyniósł na spotkanie Pan Tadeusz.

 

29.10.2018

Wycieczka - Wodzisław

Następnie udaliśmy się do Wodzisławia, gdzie zostaliśmy przywitani przez członków Towarzystwa Przyjaciół Wodzisławia wraz z włodarzami miejscowości Panią Wójt i  Panią Sekretarz Gminy.

Wodzisław

Spotkanie rozpoczęliśmy od Tablicy Pamięci na Górze Świątnickiej. W sierpniu  1914 roku  doszło tu do przypadkowego spotkania mieszkańców z odziałem konnym Strzelców.  Bardzo osobistymi wspomnieniami podzieliła się z nami córka Legionisty, która wspominała niezwykłą odwagę, brawurę i hart ducha swojego ojca. Pokazała nam wiele ciekawych zdjęć dokumentów z czasów I wojny światowej.

Wodzisław

Następnie udaliśmy się w kierunku miejscowego cmentarza do grobu Czesława Bankiewicza „Skauta” - 8 ułana siódemki Beliny.

Wodzisław

Ostatnim etapem wędrówki była kamienica w rynku, na froncie której w 80 - tą rocznicę wkroczenia I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego do Wodzisławia wmurowano tablicę pamiątkową.

Wodzisław