W ramach cyklu „Nowy eksponat” prezentujemy książeczkę obrachunkową z firmy „Roman Kluźniak i syn - Warsztaty Mechaniczne i Odlewnia Metali w Kielcach”. Wystawiona została pracującemu tam jako tokarz Szczepanowi Baranowi. Obejmuje rozrachunki od 1931 do 1935 r. Książeczkę do muzeum przekazał Pan Tobiasz Ciuryło.
Firma Romana Kluźniaka powstała w 1915 r. Początkowo był to niewielki warsztat mechaniczny, w którym remontowano maszyny. Znajdował się on przy ul. Bodzentyńskiej 33. Z czasem jednak rozwinął się, stając się jednym w większych kieleckich przedsiębiorstw w okresie międzywojennym. W zakładach Kluźniaka produkowano maszyny drogowe, takie jak walce szosowe, wozy leśne czy traki. Jednym z ciekawszych pojazdów był walec drogowy typu „R. K. A.”, który wyprodukowano we wrześniu 1929 r. Zastosowano w nim nowatorskie rozwiązanie kół jezdnych. Podczas jazdy na wprost koła w każdej par obracały się jednocześnie, zaś przy skrętach mogły się obracać niezależnie od siebie, znacznie ułatwiając manewr. Maszynę wyposażono też w zraszacze kół, a także całkowitą zabudowę części ruchomych walca. Te rozwiązania w połączeniu z ceną niższą o kilkanaście tysięcy złotych od pojazdów zagranicznych zapewniły mu dobry odbiór na rynku.
Roman Kluźniak, obok zarządzania firmą angażował się działalność w organizacjach rzemieślniczych i miejskich. Był m.in. starszym Cechu Zgromadzenia Ślusarzy, prezesem Stowarzyszenia Rzemieślników Chrześcijan czy wiceprezydentem Izby Rzemieślniczej województwa kieleckiego. Zmarł w 1931 r. Warsztaty wówczas przejął jego syn Jan, który rozbudował i zmodernizował zakład. Produkowano w nim parowozy (lokomobile), maszyny rolnicze i przemysłowe. Po wybuchu II wojny światowej Jan Kluźniak został powołany do wojska i trafił do 1 Brygady potem Dywizji Pancernej gen. Maczka. W 1944 r. stracił nogę w wyniku poważnego zranienia. W czasie wojny zakłady przejęli Niemcy, którzy remontowali w nich samochody dla wojska. Wycofując się z miasta okupanci zrabowali część maszyn i wyposażenia.
Jan powrócił do rodzinnego miasta w 1947 r. i rozpoczął próbę (wraz z bratem Romualdem) odbudowy zniszczonego zakładu. Niedługo później warsztaty zostały jednak upaństwowione i przejęte przez Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych, gdzie Jan przez kilka lat pracował jako kierownik. Następnie wraz z bratem i synem uzyskał zgodę na świadczenie usług remontowych dla kieleckich firm. Niestety, wskutek zmian przestrzennych (budowa alei IX Wieków Kielc) firma traciła kolejne zabudowania i stopniowo zakończyła swą działalność.
dr Beata Żelazny






